Jeszcze kilka miesięcy temu grzybiarze przemierzali lasy w poszukiwaniu borowików, podgrzybków i maślaków. Dziś, gdy zima zbliża się wielkimi krokami, ceny suszonych grzybów w sklepach przyprawiają o zawrót głowy. Jeśli jesienią nie mieliście okazji zebrać własnych, przygotujcie się na spory wydatek. Sprawdziliśmy, ile trzeba zapłacić za suszone grzyby i dlaczego jego ceny są tak wysokie.

Ile trzeba zapłacić za suszone grzyby?

Nie ma co owijać w bawełnę – suszone grzyby nie należą do tanich produktów. W sklepach ceny wahają się od 40 do 60 zł za 100 g. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że nie jest tak źle, ale zwróćcie uwagę, że większość opakowań ma jedynie 20–30 g. Mała paczuszka suszonych podgrzybków może kosztować około 20 zł, co sprawia, że cena wydaje się przystępna. Problem zaczyna się, gdy zrozumiemy, ile grzybów faktycznie potrzeba na święta.

Zobacz także:

Przygotowanie klasycznych dań, takich jak kapusta z grzybami czy pierogi, wymaga co najmniej 60 g suszonych grzybów na każdy kilogram kapusty. Jeśli więc planujecie obfity, świąteczny obiad dla rodziny, jedna paczka na pewno nie wystarczy. Nagle okazuje się, że za kilka niewielkich opakowań zapłacicie równowartość porządnej kolacji w restauracji. A to dopiero początek – nie zapominajmy, że grzyby dodaje się również do barszczu czy uszek, co dodatkowo zwiększa zapotrzebowanie.

Które suszone grzyby są najdroższe?

Wśród suszonych grzybów królem cenowym bez wątpienia pozostaje borowik szlachetny. To prawdziwy rarytas, którego cena sięga nawet 63 zł za 100 g. Przeliczając to na kilogram, mówimy o ponad 600 zł – kwocie, za którą moglibyście kupić sporą ilość innych produktów spożywczych na święta.

Nieco taniej wypadają podgrzybki, które kosztują około 20 zł za 40 g. To zdecydowanie bardziej przystępna opcja, choć nadal nie należy do tanich. Jeśli jednak zależy wam na oszczędnościach, warto zwrócić uwagę na mieszanki różnych gatunków grzybów. Są one zazwyczaj tańsze niż czyste borowiki, a smakowo również potrafią zachwycić. Niemniej jednak, nawet w przypadku mieszanek, koszt przygotowania większej ilości potraw na Wigilię może przekroczyć 100 zł.

Do jakich potraw pasują suszone grzyby?

Suszone grzyby od lat są jednym z kluczowych składników tradycyjnych dań wigilijnych. Najbardziej klasycznym zastosowaniem są oczywiście pierogi z kapustą i grzybami oraz bigos.

Grzyby są również nieodłącznym składnikiem wigilijnego barszczu z uszkami. Farsz do uszek przygotowuje się na bazie drobno posiekanych suszonych grzybów i cebuli, co nadaje mu wyjątkowej głębi smaku. Suszone grzyby świetnie sprawdzają się również w krokietach z kapustą i grzybami. W niektórych domach grzybów używa się do przyrządzenia zupy grzybowej, która w pewnych regionach Polski jest podawana na Wigilię zamiast barszczu.

Tradycja jedzenia grzybów na Wigilię

Skąd bierze się tak ogromna popularność grzybów na świątecznym stole? To nie tylko kwestia smaku, ale również tradycji. Grzyby od wieków były ważnym elementem polskiej kuchni. Wigilijne potrawy mają swoje korzenie w prostych, postnych daniach chłopskich, gdzie grzyby były łatwo dostępnym składnikiem i zastępowały mięso.

Dla wielu z nas zapach suszonych borowików unoszący się z garnka to symbol świąt, który trudno zastąpić czymkolwiek innym. Nawet jeśli ceny suszonych grzybów przyprawiają nas o dreszcze, ich wyjątkowy smak i aromat sprawiają, że większość z nas nie wyobraża sobie bez nich świątecznego stołu.

Czy warto więc zapłacić te krocie za suszone grzyby? Ostateczna decyzja należy do was, ale jedno jest pewne – smak świątecznych potraw bez nich nigdy nie będzie taki sam. Jeśli macie szczęście i udało wam się zebrać grzyby jesienią, możecie odetchnąć z ulgą. Pozostali będą musieli sięgnąć głębiej do portfela, bo grzyby, choć drogie, są nieodłącznym elementem polskiej Wigilii.