Temat szczepień powrócił ostatnio do mediów w związku z wystąpieniem w Polsce przypadka błonicy u sześcioletniego chłopca. Dziecko zostało przyjęte do wrocławskiego szpitala z objawami choroby po powrocie z wycieczki z Afryki. Czy kontrola kart szczepień, którą właśnie rozpoczął GIS, jest powiązana z tą sprawą? Odpowiedzi na to pytanie udzielił rzecznik GIS-u, Marek Waszczewski.
Ruszyła kontrola kart szczepień dzieci. „To gigantyczna akcja”
We wtorek, 1 kwietnia, Główny Inspektorat Sanitarny rozpoczął ogólnopolską kontrolę kart szczepień dzieci. Przed inspektorami trudne zadanie, ponieważ liczba punktów szczepień w Polsce wynosi prawie 10 tysięcy, a kart do sprawdzenia jest 7,5 miliona. Sytuacji nie ułatwia to, że nie ma żadnego elektronicznego systemu, w którym takie informacje są zawarte - karty szczepień w kraju są papierowe.
Zobacz także:
To gigantyczna akcja, która ma na celu poznanie rzeczywistych danych na temat uodpornienia polskiego społeczeństwa, tak należy o tego podchodzić - ten, kto jest zaszczepiony, jest uodporniony - mówił w rozmowie z Polsat News szef GIS-u, dr Paweł Grzesiowski.
Problem jest niełatwy, bo karty szczepień w Polsce są papierowe, a więc nie mamy żadnego systemu elektronicznego, który pozwoliłby na sprawdzenie, ile dzieci w Polsce jest, a ile nie jest zaszczepionych - tłumaczył szef GIS-u w rozmowie z Polsat News.
Odra, krztusiec i błonica. „Mamy realizację tego najgorszego scenariusza”
Czy kontrola kart szczepień ma związek z pojawieniem się przypadka błonicy w Polsce, a także dużą liczbą zachorowań na krztusiec? Jak podaje PAP, zdaniem rzecznika GIS-u, Marka Waszczewskiego, sprawy nie są powiązane. Akcja była planowana już wcześniej, ale została przesunięta w związku z sezonem grypowym. Jednak szef GIS-u podkreślił w rozmowie z Polsat News, że uchylanie się od szczepień prowadzi do rozprzestrzeniania się chorób.
Jak pokazują ostatnie tygodnie, mieliśmy przypadki błonicy w Polsce, krztusiec w zeszłym roku na bardzo wysokim poziomie, czy odra, która wybucha w niewielkich ogniskach właściwie przez cały czas - mówił w rozmowie z Polsat News dr Paweł Grzesiowski.
A więc mamy teraz można powiedzieć realizację tego najgorszego scenariusza, gdy osoby nieszczepione chorują i przenoszą chorobę na swoje otoczenie - dodał szef GIS-u w rozmowie z Polsat News.
Dr Paweł Grzesiowski udzielił również odpowiedzi na pytanie, jakich wyników spodziewa się po kontroli.
Szczerze powiedziawszy, uważam, że jest gorzej, niż myślimy. Oficjalne dane mówią o około 90 tysiącach rodzin, które zostały zidentyfikowane jako uchylające się od szczepień, czyli takie, które nie podając przyczyny nie zgodziły się na szczepienia - stwierdził szef GIS-u w rozmowie z Polsat News.