Służby celne borykają się na co dzień z przewozem wielu różnych, nierzadko dziwnych lub nielegalnych towarów, jednak raz na jakiś czas zdarza się przesyłka, która wzbudza strach i zdziwienie nawet u najbardziej doświadczonych pracowników. Tak też stało się na niemieckim lotnisku w Lipsku, gdzie rutynowa kontrola zakończyła się śmiertelnie niebezpiecznym odkryciem. Co ustalili pracownicy?

Niebezpieczne węże w paczkach z zabawkami z Azji

Ta kontrola z pewnością na długo zostanie w pamięci pracowników służby celnej na lotnisku w Lipsku. Uwagę strażników zwróciły uwagę dwie przesyłki, z których dobiegały nietypowe odgłosy. Po prześwietleniu podejrzanych paczek okazało się, że w jednej z nich znajdowało się dziewięć młodych węży, dokładniej ślimaczarzy. Jednemu z nich nie udało się przetrwać podróży. Natomiast w drugiej, odkryto pięć większych okazów, które według ustaleń służb były młodymi boa pacyficznymi, pochodzącymi z Indonezji, a dokładniej z wyspy Sulawesi. Jak ustalono, znalezione węże są pod ochroną.

Zobacz także:

Szokujące znalezisko mogło doprowadzić do tragedii, ponieważ osobniki są śmiertelnie niebezpieczne dla człowieka. Po kontroli gady zostały odpowiednio zabezpieczone, a następnie przetransportowane do Instytutu Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu w Lipsku. Ze wstępnych ustaleń służb wynika, że odnalezione w paczkach z zabawkami dla dzieci zwierzęta zostały prawdopodobnie nadane przez przemytników i miały trafić do któregoś z europejskich krajów. Przyszłym losem transportowanych gadów zajmie się Federalna Agencja Ochrony Przyrody. 

Niebezpieczny „gratis” w paczce z popularnej azjatyckiej strony 

Podobny i równie niebezpieczny przypadek miał miejsce w ostatnim czasie, kiedy to w jednej z paczek zamówionej z popularnej azjatyckiej strony o nazwie Shein, do klientek dotarł niebezpieczny „gratis”. W zamówieniu pewnej studentki z Wielkiej Brytanii znalazł się skorpion. Po otworzeniu przesyłki z zamówionymi butami, dziewczyna nie zdawała sobie sprawy, że zwierzę jest żywe. Pomyślała, że to jedynie zabawka, która przez pomyłkę znalazła się w jej zamówieniu. Jednak po chwili skorpion poruszył się. Studentce, wraz z pomocą innych domowników, udało się go odpowiednio zabezpieczyć przed przybyciem specjalnych służb.

Po nagłośnieniu sprawy przez Brytyjkę, firma Shein wydała oświadczenie, w którym zapewniła, że pracownicy skrupulatnie przestrzegają wszelkich przepisów dotyczących bezpieczeństwa, a przedstawiciele dokonają wszelkich starań, które ustaliłyby przyczynę znalezienia się niebezpiecznego zwierzęcia wewnątrz zamówienia.

Po otrzymaniu informacji zwrotnej natychmiast przeprowadziliśmy wewnętrzne dochodzenie. Nasze zespoły na miejscu sprawdziły proces pakowania i przeprowadziły inspekcję towarów w magazynie. Potwierdzono, że wszystkie standardowe procesy operacyjne były przestrzegane - oznajmia firma Shein w komunikacie.

Mimo zapewnień ze strony azjatyckiej sieci, wiele osób podkreśla, że takie przypadki zdarzają się obecnie coraz częściej. 

Zagrożenia związane z przesyłkami z Azji

Nietypowe znaleziska odnalezione podczas kontroli na lotnisku, jak i w przesyłce Brytyjki pokazują, że standardy bezpieczeństwa w transporcie międzynarodowym wciąż nie są wystarczające, a szczególnym zagrożeniem są paczki pochodzące z krajów egzotycznych. Służby są świadome, że podobne przypadki mogą zdarzać się częściej w przyszłości. Zdaniem niektórych ekspertów, kontrole powinny zostać zaostrzone, ponieważ przez tego rodzaju sytuacje istnieje realne ryzyko bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dla człowieka.