Pixie cut wraca na salony w wielkim stylu. Krótkie cięcie, które łączy w sobie dziewczęcy urok i bezpretensjonalną elegancję, zyskało nowe życie dzięki jednej z największych ikon stylu - Emmie Stone. Jeśli chodzi za tobą chęć metamorfozy na nowy sezon, to właśnie ten trend może być najlepszym impulsem, żeby wreszcie to zrobić.

Krótkie cięcie z charakterem - Emma Stone i nowa definicja pixie cut

Pixie cut to fryzura, która w ciągu dekad przeszła wiele transformacji, ale zawsze pozostawała symbolem odwagi i nowoczesności. Klasyczne cięcie polega na mocnym skróceniu włosów z tyłu i po bokach, przy zachowaniu nieco dłuższej góry, którą można stylizować na wiele sposobów. To look, który potrafi dodać lekkości, a jednocześnie mocno zaakcentować osobowość.

Zobacz także:

Wiosną 2025 to właśnie Emma Stone przywróciła pixie cut na piedestał trendów. Aktorka, która wcześniej zachwycała miedzianymi falami w stylu old Hollywood, postawiła teraz na zupełnie nową jakość. Jej wersja pixie cut jest lekko asymetryczna, z dłuższym przodem delikatnie opadającym na czoło, co daje efekt swobody i niedbałej elegancji. To dowód na to, że krótkie włosy mogą być ultrakobiece i mega stylowe.

fot. Matt Winkelmeyer/Getty Images

Dla kogo jest pixie cut? Przepis na objętość i ostrość rysów

Choć może się wydawać, że krótkie fryzury są trudne do noszenia, pixie cut przeczy tym stereotypom. To idealna propozycja dla osób z cienkimi włosami, które mają dość walki o objętość. Krótkie cięcie sprawia, że włosy zyskują na lekkości i naturalnie się unoszą, co optycznie dodaje im objętości. To ratunek dla każdego, kto marzy o fryzurze, która sama się układa.

Pixie cut genialnie podkreśla rysy twarzy - wyostrza kości policzkowe, eksponuje oczy i szczękę. To także świetna opcja dla tych, którzy lubią minimalistyczny, ale wyrazisty look. Tego typu cięcie nie lubi kompromisów - potrafi dodać charakteru nawet najbardziej stonowanej stylizacji. A jeśli jeszcze do tego dojdzie koloryzacja w stylu „french gloss” albo ciepły blond, efekt murowany.

Minimum wysiłku, maksimum efektu - stylizacja pixie cut na co dzień

Jedną z największych zalet pixie cut, oprócz efektu „wow”, jest prostota stylizacji. To fryzura, którą można ułożyć w dosłownie kilka minut. Wystarczy suszarka, szczotka i odrobina produktu teksturyzującego - pianki albo lekkiego wosku - żeby uzyskać stylowy nieład albo bardziej ułożony look. Pixie cut nie wymaga codziennego modelowania, a dobrze wykonane cięcie utrzymuje kształt przez wiele tygodni.

Co więcej, to fryzura, która świetnie wygląda zarówno w wersji „fresh and clean” jak i w bardziej nonszalanckim wydaniu - z lekkim uniesieniem na czubku głowy albo zaczesana do tyłu jak u gwiazd z czerwonego dywanu. Dzięki temu można łatwo dostosować ją do nastroju, okazji i stylizacji. Jeśli szukasz looku, który zrobi robotę bez zbędnych zabiegów, pixie cut to zdecydowanie kierunek, który warto obrać na wiosnę i lato 2025.